W obronie prywatnej edukacji na najwyższym poziomie

Obecnie ponad 1/3 studentów w Polsce kształci się w uczelniach prywatnych bez dofinansowania z krajowego budżetu.
Obecnie ponad 1/3 studentów w Polsce kształci się w uczelniach prywatnych bez dofinansowania z krajowego budżetu. Fot. Shutterstock.com
Amerykański ekonomista, Emanuel S. Savas dowiódł na podstawie swoich wieloletnich badań, że każda działalność gospodarcza, w tym również edukacyjna, realizowana przez podmioty niepubliczne jest o około 50 proc. sprawniejsza merytorycznie oraz efektywniejsza ekonomicznie niż ta realizowana przez jednostki publiczne zwłaszcza w sferze edukacyjnej, w tym również w szkolnictwie wyższym. Po przeszło dwudziestu pięciu latach obecności uczelni niepublicznych w Polsce okazuje się, że Savas miał rację.

Solidaryzując się ze studentami

Już kilkanaście lat temu przyklejono uczelniom prywatnym gębę instytucji przyjmujących jedynie średnio inteligentne, bez żadnych ambicji i planów na przyszłość osoby, które egzaminy zaliczają na zasadzie „płacisz, to zdajesz”. Stereotyp o niedouczonych półproduktach (studentach) uczelni niepublicznych w porównaniu z absolwentami placówek państwowych to oczywiście ewidentna bzdura. Tak po prawdzie, to poziom nauczania w największych polskich uniwersytetach również pozostawia wiele do życzenia, często pozostając na żenująco niskim poziomie, a studentom takich uczelni proponuje się specjalności, po których mogą jedynie liczyć na miejsce w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych.



Prestiż czy umiejętności?

Do niedawna dyplom ukończenia uczelni państwowej wiązał się ze sporą renomą oraz miał dużą wartość na rynku pracy. Obecnie sytuacja ta uległa diametralnej zmianie z prostej przyczyny. Może i uczelnie państwowe są bezpłatne, mają dłuższą tradycję oraz większy prestiż, jednak to uczelnie prywatne oferują obecnie bardziej nowatorskie podejście do kształcenia, ucząc praktycznych umiejętności dostosowanych do zmieniającego się rynku pracy oraz zapotrzebowania pracodawców. To właśnie ci ostatni przykładają coraz większą wagę do realnych umiejętności kandydata niż do prestiżu ukończonej przez niego szkoły.

W pogoni za czołówką

Jak pokazuje ranking Fundacji „Perspektywy 2016”, po raz pierwszy od pojawienia się na polskiej scenie edukacyjnej wyższych uczelni niepublicznych, wiele z nich weszło do pierwszej 50. najlepszych szkół wyższych w naszym kraju, depcząc uczelniom państwowym po piętach. Obecnie ponad 1/3 studentów w Polsce kształci się w uczelniach prywatnych bez dofinansowania z krajowego budżetu. Wielu z nich pracuje, aby opłacić comiesięczne czesne, zdobywając w ten sposób bezcenne doświadczenie zawodowe.

Prywatne nie znaczy gorsze

Prywatne uczelnie mogą sobie pozwolić na sprawniejszą organizację procesu kształcenia niż jest to w przypadku jednostek państwowych. Wiąże się to m.in. z mniejszymi kolejkami do dziekanatu, większą liczbą wyspecjalizowanych działów służących studentom pomocą w rozwiązywaniu problemów pojawiających się w trakcie nauki, lepszą logistyką w organizowaniu zajęć akademickich (wszystkie zajęcia w jednym kampusie) czy też najnowocześniejszym zapleczem dydaktyczno-laboratoryjnym. Studenci chwalą sobie również ułatwiony kontakt z wykładowcami (telefoniczny, internetowy, itp.) oraz małą ilość osób w grupach ćwiczeniowo-laboratoryjnych, przez co nie pozostają anonimowi oraz mają zapewnione indywidualne podejście wykładowcy.

Uczelnie niepubliczne bardzo często prowadzą również rzeczywistą i szeroko zakrojoną współpracę z podmiotami z sektora biznesowego oraz przemysłowego, co pozwala na efektywniejsze i szybsze tworzenie praktycznych kierunków i specjalności w porozumieniu z ekspertami z danej dziedziny. Co więcej, nie mają żadnych ograniczeń kadrowych, przez co mogą zatrudniać najlepszych wykładowców oraz wybitnych praktyków zarówno z kraju, jak i zagranicy specjalizujących się w danej problematyce.

Z podniesionym czołem

Blisko połowa ankietowanych w badaniu CBOS odpowiedziała, że nie ma większego znaczenia czy studiuje się na uczelni prywatnej, czy państwowej. Jest to zawsze indywidualny wybór każdego młodego człowieka. Jednak decydując się na uczelnię niepubliczną żaden student nie powinien czuć się w żadnym stopniu gorszy od osób kształcących się na tzw. „państwówce”, a wręcz przeciwnie. Z własnych obserwacji mogę z całą stanowczością powiedzieć, że jest to w wielu przypadkach zdecydowanie lepsza droga rozwoju i startu zawodowego dla studentów. Jednak wszystko zależy od zaangażowania oraz ich indywidualnej pracy.

Źródło:

www.perspektywy.pl
www.onet.pl
www.cdn.ug.edu.pl
www.najlepszeuczelnie.edu.pl
Trwa ładowanie komentarzy...